Od początku maja nastały upały. I było super, ale jak od dwóch miesięcy, przy temperaturach 25-30 stopni, nie spadła kropla deszczu, to przestaje być fajne. Szczególnie roślinom i zwierzętom. Tak więc, w tym roku solidnie podlewam, nawet trawę, czego nigdy nie robiłam. W miejscach nasłonecznionych w oczach zamienia się w rżysko...poza ogródkiem już dawno wypalona :( Czekam na deszcz, nie tracę nadziei.
Przez temperaturę w tym roku wszystko kwitnie wcześniej, może to i dobrze, oby tylko długo kwitło. U mnie trochę nowych roślinek, są pewniaki, a reszta to różnie...
To może zacznę od nowinek: Powojniki dwa miałam w zeszłym roku, ale dopiero się zadomowiały, w tym roku już cieszą oko! Marię Kaczyńską posadziłam jesienią, a Multi Blue wiosną. Bardzo je lubię za piękne kwiaty i długie kwitnienie!
| No name (z biedronki), zakwita pierwszy, ale szybko przekwita |
| Warszawska Nike, kwitnie od początku maja do teraz (19.06) i ma jeszcze dużo pąków, jest super! |
| Maria Kaczyńska, pierwszy rok, miała sporo kwiatów na dość niskich pędach |
| Multi Blue, posadzony wiosną, to jego pierwszy kwiat, jeszcze nie do końca rozwinięty (19.06), ma jeszcze kilka pączków na długich pędach, czekam :) |
| sprzedawca twierdził, że to szałwia, ale bardziej na przetacznik to wygląda ;) nie planowałam, ale nie mogłam się oprzeć :) niestety, mało miododajna |
| ożanka hyrkańska |
Śliczne dzwoneczki Ringsabell Mulberry Rose, kolorystycznie pasują do rabaty pod balkonem i fajnie wyglądają z dzwonkiem karpackim Deep Blue.
| w towarzystwie dzwonka karpackiego, który zakwita trochę później |
| z pięciornikiem o różowych kwiatuszkach, kwitnie później, obawiam się, że się nie spotkają... |
| mysie uszka |
| kolejna hosta, która zakwitła jako druga |
Pod koniec maja rozkwitły róże. Trudno odmówić im miana królowych rabat! Po prostu się nie da...
| najbardziej lubię je w fazie pąków i tuż po rozwinięciu |
| lubię delikatne kwiaty żurawki |
| ostatnie tej wiosny |
| rododendron po przejściach, w końcu rozkwitł |
| moje najwcześniejsze liliowce |
| mają duże kwiaty w kolorze "budyniowym", choć chyba bardziej morelowym ;) |
| będzie kompot |
| tawułki też lubię :) |
| z widokiem na "ogródek" sąsiada... |
| irysy w moim ogródku wcale nie są bezproblemowe :( |
| i jednoroczne nasadzenia w donicach: tak było tuż po posadzeniu, bakopa prawie cała uschła :( trawa się trzyma ;) |
| moje ulubione heliotropy- uschły, kupiłam kolejny- usechł, ale tego nie wyrzuciłam tylko próbuję ratować- są odrostki, jupi! :) |
| w tym roku to tylko skalniaki robić- mój nowy w glinianej misie! |
| nie planowałam, ale się nie oparłam, liście ma prawie jak żurawka! |
| na razie tylko cementowe ptaszki, ale liczę na prawdziwe! |
Pięknie masz. Niby taki mały ogródek a taki różnorodny i kolorowy. Poidełko super. Ja swoje ulepiłam :)
OdpowiedzUsuńPiękne, barwne, kolorowe... Małe roślinki, które swym urokiem i wdziękiem zachęcają do zatrzymania się na chwilę, zachwycenia naturalnym, niewymuszonym pięknem... Małe roślinki zupełnie nieświadome swego wdzięku, siły oddziaływania cieszą się krótką chwilą w której oszałamiają wyglądem... Nigdzie się nie śpieszą, nikt ich nie pogania, po prostu są, żeby człowiek wiecznie zabiegany, wiecznie po czasie, mógł doznać tej chwili szczęścia obcując z kruchym idealnym pięknem.
OdpowiedzUsuńPoidełko do ptaszków mnie urzekło. Uosobienie małej, cudownej idei dobra.
Pozdrawiam