Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 maja 2018

Nowalijki, czyli wiosna w ogródku!

Wiosenne przebudzenie za nami! W tym roku nietypowo- zima w marcu i na początku kwietnia, a potem lato! Mimo, że późno ruszyła wegetacja to nadrobiła błyskawicznie. Rośliny zgłupiały...jak poczuły ciepło i zobaczyły promienie słoneczne to jak szalone zaczęły wyścig! W zeszłym roku o tej porze chodziłam i zaglądałam, zaglądałam i się martwiłam " a czemu jeszcze Pikny Winky nie puszcza pączków? Nie przeżyła zimy? a moja nowa hosta, taka ładna i nic...czarno, nie zamierza u mnie pomieszkać? W tym roku nie miałam takiego stresa, wszystko równo, razem, zgodnie wyszło z ziemi, puściło pączki i żyje:) Chyba żadnych strat po zimie:)


sobota, 14 kwietnia 2018

Wiosenne przebudzenie

Wcześniej czy później, ale w końcu zawsze przychodzi! Ona, znaczy wiosna. Wszyscy z utęsknieniem na nią czekają, ale ogrodnicy to chyba  szczególnie. W tym roku czekałam wyjątkowo długo, bo zima się jednak zdecydowała wkroczyć do akcji w... marcu. Nastały iście białostockie mrozy, a śniegu nic...a i roślinki zmylone styczniowo-lutowym ciepłem ruszyły już w górę. I pytania dręczące ogrodników/działkowców: wszysko zmarznie, czy nie wszystko? Na szczęście te rośliny, które zaczynają sezon są odporne na kaprysy przedwiośnia, no ale nie na -20 przez dwa czy trzy tygodnie! U mnie najbardziej odchorowały ciemierniki, biały niby liści nie stracił, ale część pąków pomarzła, różowy stracił praktycznie wszystkie liście i część pąków. Ale nic to! Zima odeszła w siną dal, przygrzało słonko i wszystko w mgnieniu oka ruszyło do góry! To po kolei: