Spacerując, chodząc, włócząc się po okolicy, zawsze patrzę na to, co rośnie wokół. To dla mnie przyjemność równa podziwianym widokom. Fajnie jest odnajdywać te same rośliny w różnych częściach Europy (dalej jeszcze nie byłam;), ale i fajnie jest
znajdować nowinki. Im dalej na południe, tym więcej dziko rosnących roślin, które u nas są popularnymi jednorocznymi, rarytasami ogrodowymi, albo domowymi doniczkowymi.
Podziwianie kwiatów zaczęłam już pierwszego dnia pobytu, w Salerno, gdzie zaszliśmy na dziedziniec katedry Cattedrali di San Mateo (relikwie św. Mateusza ewangelisty). Tego dnia odbywał się tam plener uczniów szkoły plastycznej, wszyscy malowali, szkicowali wieżę katedry. Ale wokół fontanny był wspaniały dywan ułożony z płatków kwiatów! Robił wrażenie!
 |
| św. Mateusz? |
Wędrując szlakami po Wybrzeżu Amalfi chłonęłam piękno krajobrazu i cieszyłam oczy napotkanymi roślinkami. Część z nich jest mi doskonale znana z własnego podwórka, inne nowe, oryginalne, lub znane tylko z książek (tudzież internetu).
Słów kilka o samych szlakach: przeszliśmy dwa, jeden z miasteczka Minori do Amalfi, a drugi z Ageroli do Positano (słynna Ścieżka Bogów). Oba szlaki spokojnie do przejścia z dziećmi. Latem, przy wysokich temperaturach pewnie jest ciężej bo idzie się pod górę (i z góry) i na odkrytej przestrzeni.
Szlak z Minori do Amalfi jest nieoznaczony, wiedzie ścieżkami po zboczu góry, wzdłuż gajów cytrynowych, winnic, osad i pojedynczych domów. Przedziwna trasa. My korzystaliśmy z przewodnika, w którym opisana była ta trasa dokładnie, przy jakim domu skręcić, po jakich schodach zejść itp. A schodów nie brakuje, bo jak wspomniałam, cała trasa wiedzie po zboczu góry. Warto, bardzo warto się wybrać, bo kameralnie, przez kilka godzin spotkaliśmy zaledwie kilkoro ludzi, przyjemnie, no i ta roślinność :) Oto ona:
 |
| początek szlaku i złocień wieńcowy |
 |
| aloes prążkowany, chętnie rośnie na skałach, ale i jako zieleń miejska |
 |
| chaber drakiewnik |
 |
| dmuszek jajowaty, wersja XL |
 |
| na szlaku ;), na skale ostrogowiec |
 |
| opuncja |
 |
| jakiś sukulent/ kaktus, który rośnie mimo wszystko :) |
 |
| inne, które bardzo chcą ;) |
 |
| dzwonek w szczelinie |
 |
| wilec |
 |
| pelargonia (?) i jaśmin gwiazdkowy |
 |
| dojrzewają na limoncello |
 |
| jest i mieczyk dachówkowaty |
 |
| wszechobecne ostrogowce |
 |
| aloes i żarnowiec miotlasty (lub coś podobnego) pięknie kolorystycznie komponuje się z błekitem morza :) i nieba! |
 |
| figa |
 |
| dorodna bylica piołun |
 |
| urocze, ceramiczne numery domów |
 |
| fenkuł włoski |
 |
| kocanki włoskie |
Drugi szlak, który przeszliśmy to najsłynniejsza trasa piesza w tamtym regionie, Ścieżka Bogów. Nie dziwi nazwa, kiedy się nią wędruje- widoki zapierają dech! Wrażenie, że jest się bliżej nieba niż ziemi...Tu już nie ma domów, osiedli, jedynie plantacje na zboczach poniżej. Do miejscowości Agerola wjechaliśmy autobusem (przeżycie ekstremalne), a stamtąd już delikatnie w dół pieszo. Najtrudniejszy moment trasy to schody z Nocelle do Positano- 1700, słownie tysiąc siedemset, schodów w dół. Oj, bolało ;) Jeszcze tylko około kilometra wąską, zatłoczoną maksymalnie i krętą jezdnią (autobus nie wyrabiał na zakręcie, ruch sterowany ręcznie przez panią policjant, piesi przyklejeni do barierki, żeby po nogach nie przejechał) i doszliśmy do jakże zatłoczonego, najsłynniejszego chyba miasteczka na Wybrzeżu Amalfi. Positano to mekka celebrytów, dobrze, że my tam tylko na chwilę ;) A to co rośnie na trasie:
 |
| przepiękne numery domów, drogowskazy ręcznie malowane, ceramiczne |
 |
| czystek |
 |
| czystek szałwiolistny |
 |
| wilczomlecz |
 |
| żmijowiec zwyczajny |
 |
| może któraś z miodunek? |
 |
| żmijowiec |
 |
| łany paproci |
 |
| rdest główkowaty |
 |
| maki |
 |
| czosnek |
 |
| ogórecznik |
 |
| zbliżamy się do cywilizacji, w tle Positano, mijamy domostwa z nasadzeniami |
 |
| bugenwilla pnie się po domu |
 |
| bugenwilla |
 |
| rezeda biała |
 |
| szałwia łąkowa |
I jeszcze kilka wypatrzonych w różnych miejscach:
 |
| w donicach: Kuflik |
 |
| przy nielicznych kawiarenkach mają kwiaty w donicach, tu urocze bratki |
 |
| rzadki widok: kwiaty w pięknych donicach, to miasteczko słynące z ceramiki, więc wypada :) |
 |
| miasteczko Vietri sul Mare |
 |
| ta donica jeszcze czeka na zagospodarowanie |
 |
| oleander |
 |
| jaśmin gwiazdkowy, baaardzo pachnący |
 |
| słodką woń jaśminu czuć z daleka, no ale trudno się dziwić... |
 |
| żarnowiec, w tle Herkulanum, miasto zniszczone w 79 r. przez erupcję Wezuwiusza |
 |
| bugenwilla, w dole Salerno |
 |
| rowy porośnięte akantami oplecionymi przez wilce |
Niestety, nie wszystkie rośliny udało mi się oznaczyć, jakby ktoś rozpoznał coś, piszcie w komentarzach :)
Ceramika zachwycająca i rośliny skalne, a inne to w ogródku u mnie rosną np. taki chaber drakiewnik i żmijowiec i ostrogowiec i inne takie :) Pięknie!
OdpowiedzUsuńUrzekają mnie kamienne schody i kwiaty w donicach... Szczególnie ten złocień...
OdpowiedzUsuńI morze i egzotyka.
Piękne zdjęcia Moniko, z przyjemnością oglądam. Jak zwykle serdeczności od Kasi :)
Świetny blog, cenne informacje,dzięki!
OdpowiedzUsuń