środa, 9 maja 2018

Nowalijki, czyli wiosna w ogródku!

Wiosenne przebudzenie za nami! W tym roku nietypowo- zima w marcu i na początku kwietnia, a potem lato! Mimo, że późno ruszyła wegetacja to nadrobiła błyskawicznie. Rośliny zgłupiały...jak poczuły ciepło i zobaczyły promienie słoneczne to jak szalone zaczęły wyścig! W zeszłym roku o tej porze chodziłam i zaglądałam, zaglądałam i się martwiłam " a czemu jeszcze Pikny Winky nie puszcza pączków? Nie przeżyła zimy? a moja nowa hosta, taka ładna i nic...czarno, nie zamierza u mnie pomieszkać? W tym roku nie miałam takiego stresa, wszystko równo, razem, zgodnie wyszło z ziemi, puściło pączki i żyje:) Chyba żadnych strat po zimie:)


Ogródek mój jest w zasadzie bylinowy, więc swój rozkit przeżywa trochę później, ale mnie cieszą nie tylko kwiaty, ale zachywcam się listkami, pączkami i całą resztą zieleniny. Na początek sezonu szaleją cebulowe. Jest feeria barw, tak na dobry początek i pocieszenie po długiej zimie. Ja nie jestem ich wielką fanką, ale bez nich nie byłoby nic..Krokusy, przebiśniegi lubię bardzo, do tulipanów żywię chłodniejsze uczucia, chyba przez te ich liście, które muszą odżywić cebule i szpecą jeszcze jakiś czas rabaty...Ale przyznaję, że one w pewnym wiosennym okresie grają pierwsze skrzypce w ogródku. I są naprawdę ładne, mam ich trochę, różnych, sama nie wiem skąd...












 Nowy sezon, to i nowe koncepcje ;) Zaczęłam więc od przesadzania, ech ciężko ze mną mają moje roślinki. Ale one wiedzą, że ja im krzywdy nie robię, więc nie mają wyjścia- muszą się zadomowić w nowym miejscu! Aż do następnego;) Do realizacji nowych pomysłów trzeba też trochę nowości, i tak w tym sezonie do mojego radosnego grona dołączyły: powojnik Multi Blue, dzwonek Ringsabell Mulberry Rose- 3 sztuki, Ożanka Hyrkańska, szałwia omszona, funkia Blue Mouse Ears- 3 sztuki, floks kanadyjski i hakonechloa smukła Aureola, też 3 sztuki! Na większość trzeba poczekać, ale niektóre już czarują swoimi wdziękami!
szałwia, początek kwitnienia

floks kanadyjski, początki



kuklik wyprostowany


Aura sprzyja też wszelkim drzewom i krzewom, szczególnie owocowym, chyba w tym roku owoców nie zabraknie. U mnie bajka zaczęła się od mirabelki, jak pochodnia świeciła pieknymi, pachnącymi kwiatami. Tuż po niej ogromna czereśnia, nie moja ogródkowa, ale osiedlowa. Ogromne drzewo, całe białe, cudo! Przepięknie w nocy na tle ciemnego nieba! Po czereśni jabłoń, już mniej kwiatów, ale były! Następna aronia, a po niej lilak i głóg na sąsiedniej działce. Przepiękne, choć niepozorne kwiaty mają inne drzewa, które obserwuje na osiedlu, ale o nich innym razem...
pączki na mirabelce

jeden słoneczny dzień później

budka lęgowa na mirabelce, sikorki korzystają

cała w bieli

pączki kwiatowe aronii


aronia




osiedlowa czereśnia


Jako że, w moim ogródku wielkości chusteczki rośnie tyle drzew i krzewów, to w większości rabaty mam zacienione. Na nich kolekcja host i kilka żurawek.









 A tam gdzie więcej słońca rabatki kolekcjonerskie, z tymi roślinami, które lubię wyjatkowo! Bo nie wspomniałam jeszcze, że mój ogródek nie reprezentuje żadnego stylu ogrodowego...jest kolekcjonerski. Nie, żeby on mi się szczególnie podobał jako całość, ba! nawet miewam myśli, żeby wszystko zaorać...Ale mieszkańców tego ogródka kocham! Wszystkich, poza obrzydliwymi i żarłocznymi pomrowami! Dla nich nie mam litości!
Cebulowe właściwie skończyły swoje panowanie, ostatnie tulipany zdobią rabaty i powoli zaczynają kwitnąć byliny, pierwsze kukliki wyprostowane i floks kanadyjski, szałwia i powojnik zaczyna kwitnąć. Pąki już na żurawkach, tawułce, różach, różaneczniku...Czekam więc na resztę!
sasanka kończy kwitnienie, w tle serduszka piękne

tawuła japońska, początki, teraz jaskrawo żółta, w tle brunera

serduszka piękne, kwitnie słabo, ale liście piękne cały sezon

zakątek naturalistyczny: porzeczka, niezapominajka i stokrotka 

czosnek się szykuje na tle tawuły japońskiej

coraz bliżej
powojnik, nie wiem jaki, w tym roku prezentuje się ładnie


pamiątka po sasance

kuklik

jeszcze młody

pączki na różaneczniku w gotowości

4 komentarze:

  1. Pięknie i kolorowo pomimo cienia :) a wiesz że kiedyś przywiozłam mamie mnóstwo cebul tulipanowych z Holandii :) u mnie zaś nie wiem skąd pojawiła się truskawka... czekam na dalsze przygody ogrodka w mieście

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny przegląd wiosny, mnie tak szybko umknął początek, że nawet nie zdążyłam opisać jej piękna na blogu. Buziaki Moniko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, w tym roku wiosna szalona, przyszła późno, ale za to ze zdwojoną siłą...:)

      Usuń